RSS
wtorek, 09 lutego 2010
o życiu, o wszystkim i niczym na początek.

Ostatnio często obserwuje społeczeństwo dużego miasta, przemierzam ulice niespiesznym krokiem i obserwuje przesuwające sie masy ludzi. Cale zbiory spieszących się donikąd jednostek ludzkich, zebranych w jeden szary twór. Bez wyrazu, bez uśmiechu, spieszący się gdzieś tłum. Co was tak gna? Co sie stanie gdy zwolnicie kroku, co się stanie gdy przystaniecie na chwile, by spojrzeć na piękno świata? Ucieknie wam tramwaj, autobus? Oczywiście, nikt nie spieszy sie bez powodu, każdy gna do szkoły, do pracy, dzieci, interesy, spotkania...

Każdy z osobna zapytany czy uczestniczy w wyścigu szczurów, w wyścigu do tramwaju, autobusu stanowczo zaprzeczy i najprędzej wyrazi dezaprobatę dla takiego zachowania. A jednak szara masa przemieszcza się po ulicach miasta. Zdajecie sobie sprawę ile życia tracicie na podróżowanie w szarej masie? Podróżujcie w niej uśmiechnięci, patrzcie na dobre strony życia a szara masa stanie się społeczeństwem w dobrym nastroju. Wiesz, ze Twój bezinteresowny uśmiech może poprawić komuś zły humor, najpewniej zaprocentuje, przeniesie sie na innych. Z uśmiechem jest jak z ziewaniem - jest "zaraźliwy". uśmiechajmy się, a codzienne troski staną się prostsze, patrzmy na dobre strony życia a będziemy szczęśliwsi. Czytelniku, otwórz się na świat, rozglądaj się w około, a dojrzysz rzeczy których do tej pory nie obserwowałeś. 

Zdarza się Wam denerwować na zapas? Mój przyjaciel na ten przykład podczas podroży tramwajem, a raczej staniem w korku co chwile zerka na zegarek i coraz bardziej się denerwuje. Wielokrotnie pytałem się go po co to robi, skoro tramwaju to nie przyspieszy a on tylko szarpie sobie nerwy. Spóźnisz się, pytam? W tej chwili nie zależy to od Ciebie. Mówiłem mu, wysiądziesz, to zerknij na zegarek, wtedy będziesz wiedział czy już się spóźniłeś, czy możesz się denerwować ze nie zdarzysz. Efekt końcowy był taki, ze dotarliśmy do miejsca docelowego przed czasem, z tą różnicą że mój towarzysz zepsuł sobie kawałek dnia. Patrzcie jak wiele zależy tylko od naszego nastawienia, mój dzień był całkiem udany, a mój przyjaciel strasznie się zestresował.

Do czego zmierzam? Chciałbym aby moje literki komukolwiek otworzyły oczy na świat.

Jako, że jest to pierwszy mój wpis, pragnę dodać ze na blogu zamierzam pisać to co mi wpadnie do głowy, to co siedzi gdzieś we mnie.

Do zobaczenia.

13:38, b03xa01
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Tagi

napisz do mnie jeśli chcesz: b03xa01@gmail.com